Jako nastolatka kolekcjonowałam wycinki z czasopism dla kobiet z radami jak schudnąć, co jeść by być piekną i szczupłą, wycinałam treningi na płaski brzuch i diety –  a on nigdy dla mnie nie był „wystarczająco” płaski :). Dawno już odczepiłam się od swojego brzucha. Pomagają mi w tym nieco inne „wycinki” i inspiracje, które teraz „kolekcjonuję”. Otaczam się raczej treściami jakie wspierają kobiety w wychodzenie z tzw. kultury diet (niezbyt mi pasuje ta angielska kalka od „diet culture” ale co zrobić skoro nazwa przyjeła się w sociall media :)! Zakreślam fragmenty w książkach, kopiuję fragmenty do notatnika i potem wykorzystuję (część kursu online Wokół Jedzenia powstała dzięki takiej syntezie napotkanych inspiracji).

Interesuje mnie kwestia kobiecego brzucha – bo jest ona istotna – cieszy mnie gdy napotykam się na słowa rozsądku. Myślę, że coś się zmienia, zmiana podejścia do kobiecych ciał jest na horyzoncie! Przy okazji ostataniego napotkanego na instagramie postu Gosi Włodarczyk (znanej jako @pani_fizjotrener) odszukałam swoje wcześniejsze „brzuchowe” inspiracje. Dzisiejszy wpis będzie więc zlepkiem 3 ważnych wg mnie cytatów pomocnych w rozważaniach na temat naszego kobiecego brzucha, ważnych gdy chcemy zwiększyć akceptację co do tej części ciała. Uwaga będzie długo… ale bardzo zapraszam 🙂

Gdyby zrobić sondę uliczną wśród kobiet – jestem pewna, że w odpowiedziach na pytanie o najmniej lubianią część ciała prym wiódłby BRZUCH. Z resztą takie sondy robiono już nie raz 🙂

Cytat nr 1 od pani_fizjotrener

„Nie przesadzę stwierdzeniem, że kobiety nie są zadowolone ze swojego brzucha. Wciąż słyszę, że mógłby być mocniejszy a mięśnie bardziej zarysowane. A gdybym powiedziała, że Twoje marzenia pogorszą Ci zdrowie? Jeśli marzy Ci się brzuch z wyraźnymi mięśniami to wiedz, że:

  • 👉 mięśnie wtedy są bardzo spięte nawet kiedy ich nie napinasz umyślnie, utrudnia to oddychanie, pracę przepony i dna miednicy
  • 👉 zbyt mocne mięśnie brzucha to duże ryzyko rozejścia się kresy białej w ciąży
  • 👉 zbyt mocne mięśnie to również bardziej problematyczna rehabilitacja po ciąży
  • 👉 macica i jajowody to ruchome narządy, aby dobrze działały musza mieć ruch! A nie ma go w sztywnym tułowiu który opasają mocne mięśnie
  • 👉 brzuch który funkcjonuje prawidłowo, w którym wszystkie mięśnie tułowia współpracują w odpowiednim rytmie zapewnia prawidłowe funkcje wydzielnicze (hormony!), trawienie, pracę dna miednicy i dobre orgazmy
    👉 estetyka – nawet na zawodach bikini Fitness uznaje się umięśniony brzuch za mało kobiecy
  • to jaki ma być? Wydolny! Nie za słaby, nie za mocny. Ćwicz go funkcjonalnie- przy okazji innych ćwiczeń. Odpuść brzuszki, na zawsze! Nie wciągaj pępka/brzucha! Ruszaj się – tak ogólnie😊

Cytat nr 2 od Olgi Valiajevej

O KOBIECYM BRZUSZKU

Są kobiety, które nawet po kilku porodach z łatwością wracają do pierwotnej figury i płaskiego brzucha. Ale to mniejszość. Przeważnie aby mieć płaski brzuch musimy się wciąż kontrolować – i to, co jemy, i to, jak często i intensywnie się ruszamy. I nawet jeśli robimy to solidnie i systematycznie – i tak brzuch nie wygląda idealnie, jest lekko odstający, zaokrąglony. Nawet jak nie wisi, a tylko z lekka sterczy – wkurza!
(…) Zamęczamy się, próbując wszystkiego: brzuszków, diety, głodówek. Aż w końcu się poddajemy – i po prostu zaczynamy nienawidzić swój brzuch.

W Indiach, na przykład nawet młode kobiety nie mają płaskiego brzucha, a lekko wystający. Nie bardzo, ale tak naturalnie. “Nasi” by pomyśleli, że każda z nich jest w pierwszych miesiącach ciąży. Ale nie tutaj. Tutaj mały „ciążowy” brzuszek to norma. (…)
„Ale jak wtedy rodzić dzieci, wszystko się przecież pozrasta?”(…) już coraz więcej lekarzy mówi o tym, że zrosty powstają z powodu spalania tkanki tłuszczowej w rejonie brzucha. Zdrowa tkanka tłuszczowa w niewielkiej ilości jest potrzebna, aby macica mogła pozostać ruchoma – mogła rosnąć, maleć, w zależności od dnia cyklu.

Rozmawiając z lekarzem ajurwedyjskim pokazałam mu zdjęcia brzuchów, które u nas uważane są za piękne, a on przedstawił mi listę chorób, które z pewnością mają właścicielki tych brzuchów. Prawie za każdym razem: bezpłodność, problemy z donoszeniem ciąży. Pokazał mi jaki brzuch powinna mieć kobieta – lekko wystający, ruchomy. To oznaka kobiecego zdrowia.

To mnie zainteresowało. Zaczęłam oglądać “ideały piękna” w ciągu ostatnich setek lat. Nigdy w historii kobiety nie miały płaskiego brzucha i wyrzeźbionych na nim mięśni. Nigdy. Popatrzcie na dzieła sztuki – freski, rzeźby, obrazy – wszędzie zobaczycie okazy pięknych wystających brzuszków. Mało tego, brzuch był nie tylko okrągły, ale i ruchomy – kobieta nim oddychała, napełniał się rytmicznie powietrzem aby za chwilę je wypuścić.

Był zrelaksowany – umiecie sobie to wyobrazić?

Nasze brzuchy są przeważnie poopinane ciasnymi spodniami, poupychane pod obcisłą bielizną modelującą ciało. A przecież oddychanie brzuszne jest najlepszą profilaktyką chorób kobiecych, zapewnia dopływ krwi do organów miednicy małej. To jak wewnętrzny masaż najważniejszych miejsc. W zależności od dnia cyklu brzuch może być większy i mniejszy – i to jest normalne!

(…) skąd mamy takie standardy w głowie, przecież lekko okrągły kobiecy brzuch jest piękny, szczególnie w połączeniu z innymi okrągłościami. Kto nam podsunął takie wartości i jeszcze tak sprytnie, że przełknęłyśmy je od razu.

Jedna z wersji mówi, że to wpływ mody, tworzonej przez homoseksualnych mężczyzn. Zwróciła na to uwagę Coco Chanel. Mężczyźni, którzy nie rozumieją kobiecego ciała i nigdy go nie kochali, próbują zmienić kobiety w chłopców, kalecząc kobiece piękno. I faktycznie, wystarczy popatrzeć na modelki – bez kobiecych okrągłości, z wąskimi biodrami, płaskimi brzuchami. Nawet ich sposób poruszania się jest męski – ruch nie idzie z bioder, a jest sztywny, prosty, zamaszysty.

Komu więc uwierzyłyśmy i po co?

(…) Idealnie płaski umięśniony brzuch to wariant męski. U nich rzeczywiście krągłości w tym miejscu (najczęściej) powstają od niezdrowego trybu życia i dużej ilości jedzenia. Niepotrzebny jest im ruchomy brzuch, nie noszą dzieci, a i oddychają inaczej.

(…) Brzuch to życie. W brzuchu się rodzimy, w brzuchu rośniemy i to z niego wychodzimy na świat. Kobiecy brzuch powinien być zawsze żywy – oddychać, ruszać się, zmieniać formę i rozmiar.

(…) To powód by przemyśleć swoje rozumienie piękna i ideału. To powód by dążyć do zdrowego kobiecego piękna, gdzie ważne są trzy składniki: piękno, zdrowie i kobiecość.

Dbajmy o swoje ciało – odżywiajmy się zdrowym jedzeniem, żyjmy aktywnie, relaksujmy swój brzuszek. I podziękujmy mu za to, że daje możliwość poznania radości macierzyństwa. Zaakceptujmy nasze ciała i nasze piękne zaokrąglone brzuszki, w ich naturalnej pięknej formie.

Fragmenty z książki Olgi Valiajevej „Uzdrowienie kobiecej duszy”. Tłumaczenie (z kilkoma zdaniami od siebie): Anna Wrzesińska

Cytat nr 3 od Wojciecha Eichelbergera

UWOLNIĆ BRZUSZEK!

Brzuszek jest treścią i zawartością miednicy. Na niej się opiera, w niej się kołysze. Miednica pełna życia to po prostu miednica pełna brzucha. Nie bez powodu brzuch to po staropolsku „żywot”. Zresztą słowo „brzuch” samo w sobie też jest piękne, choćby przez obecność litery „B”, tak radośnie i bezwstydnie brzuchatej, od której się zaczyna. W słowie „brzuch” można zobaczyć słowa „ruch”, „zuch”, a także chyba to najważniejsze „uch”- wyraz wytchnienia i ulgi po ciężkiej, satysfakcjonującej pracy.
Brzuch, jeśli jest mocny i żywy, umożliwia nam doświadczanie siły, radości i spokoju.
To brzuch daje możliwość odpoczynku i wytchnienia, także głębokiego, zdrowego snu.
W ogromnej, największej w ludzkim ciele przestrzeni – ograniczonej od dołu przeponą krocza, od góry przeponą płucną, od tyłu chronioną kręgosłupem i silnymi mięśniami dolnej części pleców, a od przodu powłokami i mięśniami brzucha – znajduje się główny, potężny agregat energetyczny naszego organizmu. Można też w brzuchu ujrzeć laboratorium alchemika, które cudownie przemienia chleb powszedni w nasze ciało i energię. Żołądek, śledziona, wątroba, nerki, jelita, a u kobiet również macica – to podstawowe jego elementy. Oszczędnie upakowane obok siebie. Dopasowane kształtem zajmują minimum koniecznej przestrzeni. (…) Jeśli zaczniemy brzuch ściskać albo wciągać, to zagrozimy jego właściwemu funkcjonowaniu. (…)
Wciąganie brzucha to wewnętrzna postać krępującego gorsetu, który do niedawna odbierał kobietom siły i możliwość przeżywania silnych uczuć. Zamiast ściskać i wciągać wzmacniajmy mięśnie brzucha i nie napychajmy go nadmiarem jedzenia. Wtedy będzie wszystko w porządku. Duże i silne mięśnie są najlepszym, naturalnym i elastycznym gorsetem dla brzucha. W dodatku znakomicie zwiększają nasze poczucie pewności
i bezpieczeństwa w mierzeniu się ze światem.

[fragment książki „Ciałko” Wojciecha Eichelbergera]